Kto prowadzi Pannę Młodą do ołtarza?

Dylematy związane z przygotowaniami do ślubu rodzą się każdego dnia. Nawet te najdrobniejsze sprawy potrafią obudzić w parze zwątpienie. Dyskusyjną kwestią jest prowadzenie Panny Młodej do ołtarza. Kto powinien to zrobić? Według naszej polskiej tradycji, przyszli nowożeńcy powinni pokonać tę drogę razem. Przed przyjazdem do Kościoła, Pan Młody udaje się do domu wybranki, gdzie para pozyskuje błogosławieństwo rodziców. Odbywa się symboliczne przekazanie córki pod opiekę jej ukochanego mężczyzny. Właśnie dlatego ta ostatnia droga przed oficjalnym sakramentem małżeństwa, odbywa się już w towarzystwie przyszłego męża. Niektóre pary decydują się na odejście od tradycji. Coraz częściej to ojcowie odprowadzają swoje córki do ołtarza. Ten wzruszający moment symbolizuje odejście z domu rodzinnego i założenie własnej rodziny. Chociaż zwyczaj wywodzi się z Ameryki, zyskuje coraz większą popularność w Polsce. Nic dziwnego, w końcu stanowi on piękny gest w stronę ukochanego rodzica. 

Kto powinien kupić obrączki ślubne?

Rozterki to nieodłączna część przygotowań ślubnych. Dotyczą one niemalże każdego drobnego szczegółu. Nawet zakup obrączek okazuje się być niejasny. Czasami pary powierzają to niezwykle ważne zadanie swoim świadkom. Jest to jednak bardzo ryzykowny pomysł, z uwagi na to, że owe pierścionki już do końca życia będą symbolem zawiązanego małżeństwa. Znacznie bezpieczniejszą decyzją jest samodzielny wybór obrączek. Dzięki temu mamy pewność, że będą one idealne. Jeśli chodzi o finansowanie, według tradycji to Pan Młody powinien pokryć ich koszt. Mając doświadczenie po wyborze pierścionka zaręczynowego, może nawet zaskoczyć ukochaną, wyszukując idealne obrączki samemu. 

Kto w trakcie ślubu pierwszy zakłada obrączkę?

Pozostając przy wątpliwościach, należy poruszyć kolejną kwestię, budzącą zwątpienie w Młodej Parze. Kto powinien założyć obrączkę jako pierwszy? Według tradycji pierwszy krok wykonuje Pan Młody. To on zakłada symbol małżeństwa na dłoń swojej wybranki, która odwzajemnia ten gest.